Nie budujemy kolejnego
portalu ogłoszeniowego.
Motokracja powstała z prostego spostrzeżenia: ogłoszenia na portalach wyglądają jak kartki z bazarku, a Twoje auto - często warte kilkadziesiąt tysięcy złotych - zasługuje na lepszą prezentację. Nie jesteśmy konkurencją OLX ani OtoMoto. Jesteśmy narzędziem, którym możesz posłużyć się obok nich.
Dlaczego powstała Motokracja
Nazywam się Jurek i Motokracja zaczęła się od mojej własnej frustracji. Sprzedawałem swoje auto - zadbane, z pełną historią serwisową, od pierwszego właściciela. Wrzuciłem ogłoszenie na OtoMoto z dziesięcioma dobrymi zdjęciami, szczerym opisem i uczciwą ceną. I zginęło.
Zginęło wśród setek tysięcy innych ogłoszeń, obok reklam tego samego modelu ale taniej (bo z komisu, bez historii). Po tygodniu - zero sensownych zapytań, a za to kilkanaście SMS-ów typu „kupię za 60% ceny od ręki". Moje ogłoszenie wyświetlało się na szablonie jak każde inne, bez osobowości, bez różnicy między autem zadbanym a taksówką z 400k przebiegu.
Kilka miesięcy później dokładnie to samo przeszedł mój przyjaciel. Ten sam scenariusz: dobre auto, porządnie przygotowane ogłoszenie, brak reakcji od kupujących i fala SMS-ów od handlarzy próbujących zbić cenę. Usiedliśmy przy piwie i uznaliśmy, że to nie może być tak, że prywatny sprzedający nie ma narzędzia dla siebie - takiego, które zamiast tłoczyć go w tabelkę obok komisów, pozwoli mu pokazać auto tak, jak na nie zasługuje.
Pomyślałem: a gdyby zamiast stać w kolejce na cudzym portalu - mieć własną stronę swojego auta? Taką, którą linkujesz sam, gdziekolwiek chcesz. Bez reklam konkurencji obok. Bez nacisku na dokupowanie wyróżnień. Z profesjonalną prezentacją, którą kupujący zobaczy jako pierwszy, niezależnie od tego czy trafił z OLX, grupy na Facebooku, czy z WhatsAppa od znajomego.
Tak powstała Motokracja. Nie po to, żeby zastąpić OtoMoto albo OLX - tylko po to, żeby dać Ci miejsce, w którym Twoje auto jest bohaterem, a nie jednym z tysiąca wyników wyszukiwania.
Cztery filary Motokracji
Z czasem Motokracja urosła do czterech części, które się wzajemnie wspierają. Ale sercem produktu - i jedyną rzeczą, za którą płacisz - są ogłoszenia. Trzy pozostałe filary są darmowe i zawsze będą. Są po to, żebyś wiedział co kupić, jak sprzedać i kiedy sprzedać.
Ogłoszenia sprzedaży aut
Profesjonalna mini-strona Twojego auta z własnym linkiem. Zamiast walczyć o widoczność na marketplace'ach, dostajesz gotową prezentację, którą dystrybuujesz sam - na Facebooku, WhatsApp, w grupach motoryzacyjnych, w Messengerze.
Poradnik sprzedaży
Artykuły i gotowe PDF-y dla sprzedających - umowa kupna-sprzedaży, zawiadomienie o zbyciu, wypowiedzenie OC, darowizna.
ZobaczPoradnik kupna
Checklisty oględzin, sprawdzanie VIN, negocjacje ceny, formalności po kupnie. Dla kupujących używanego auta.
ZobaczNewsy motoryzacyjne
Agregator nagłówków z polskich portali - aktualizacja co 15 minut. Śledzisz rynek, wiesz kiedy sprzedać.
ZajrzyjCzym jesteśmy (a czym nie)
Nie chcemy, żebyś nas porównywał do portali ogłoszeniowych - bo robimy coś zupełnie innego. Jasno definiujemy czym jest Motokracja, żebyś wiedział, czego się od nas spodziewać.
Jesteśmy
- Narzędziem - z którego korzystasz na własnych warunkach, nie platformą która Tobą dysponuje.
- Polskim produktem - tworzonym w Polsce, z myślą o polskich sprzedających i polskich realiach prawnych.
- Miejscem dla prywatnych - sprzedających jedno, dwa, góra kilka aut. Nie dla komisów ani handlarzy.
- Niezależni - nikt nam nie płaci za pokazywanie ogłoszeń w określonej kolejności - bo nie mamy takiej kolejności.
- Transparentni - nasz cennik mieści się w jednej linijce, nie w tabeli z gwiazdkami.
Nie jesteśmy
- Portalem ogłoszeniowym - nie zbieramy tysięcy ogłoszeń w jednym miejscu i nie zarabiamy na widoczności jednego kosztem drugiego.
- Sklepem z leadami - nie sprzedajemy Twoich danych komisom, pośrednikom ani autohandlom.
- Aukcją - nie wymuszamy formatu licytacji. Kupujący i sprzedający dogadują się bezpośrednio.
- Korporacją - za Motokracją nie stoi fundusz ani wielki podmiot. Rozwijamy się w tempie, w jakim stać nas finansowo.
- Wszystkim dla wszystkich - nie próbujemy też być „sklepem internetowym motoryzacyjnym". Robimy jedną rzecz dobrze.
Cztery zasady, których się trzymamy
Spisaliśmy je, zanim Motokracja ruszyła. I nie zmieniły się od tamtej pory.
Ty jesteś klientem, nie produktem
Nie zarabiamy na sprzedaży Twoich danych. Nie wstawiamy reklam obok Twojego auta. Nie kierujemy ruchu do płatnych komisów. Nasze pieniądze pochodzą z opłat za przedłużenie ogłoszeń - i to wszystko.
Prostota zamiast wodolejstwa
Pięć kroków w kreatorze, a nie dwadzieścia. Jeden link zamiast konta premium, silver, gold i platinum. Jeśli coś da się uprościć - upraszczamy. Jeśli coś jest zbędne - wyrzucamy.
Cena to cena
W cenniku nie ma gwiazdek. Nie dopisujemy „VAT" na końcu, nie mamy „opłaty aktywacyjnej", nie próbujemy sprzedawać Ci „pakietu boost za 49 zł" na ostatnim kroku kreatora. To, co widzisz, to to, co płacisz.
Prywatność z automatu, nie w opcjach
Twój telefon i email są ukryte od razu po publikacji. Nie musisz nic odkopywać w ustawieniach. Kupujący zobaczy je dopiero wtedy, gdy świadomie kliknie „Pokaż kontakt". Bez tej zasady nie byłoby Motokracji.
Komu Motokracja się opłaca
Nie jesteśmy dla każdego - i nie próbujemy być. Oto komu pomagamy najbardziej, a komu nie.
- Sprzedajesz jedno albo dwa auta rocznie (prywatnie).
- Zależy Ci, żeby auto wyglądało profesjonalnie, a nie jak z bazarku.
- Wrzucasz ogłoszenia też na OLX / OtoMoto / Facebook i chcesz miejsce, w którym kupujący zobaczy pełną prezentację.
- Nie chcesz dostawać SMS-ów od handlarzy „kupię za 60%".
- Wolisz raz zainwestować kilka minut w porządny opis, niż płacić co tydzień za „boost".
- Prowadzisz komis i sprzedajesz dziesiątki aut miesięcznie.
- Chcesz licytować albo prowadzić aukcję.
- Szukasz portalu, gdzie ogłoszenia wyświetlają się w rankingu „najtańsze pierwsze".
- Potrzebujesz zintegrowanej bramki płatniczej dla kupujących.
- Zależy Ci na dotarciu do kupujących, którzy sami szukają - bez udostępniania linku.
Uczciwa rada: jeśli po lewej zgadza się więcej punktów - zapraszamy. Jeśli po prawej - prawdopodobnie OtoMoto albo komis lepiej spełni Twoje potrzeby, i to jest w porządku. Lepiej być dobrym narzędziem dla właściwej grupy niż średnim dla wszystkich.
Co planujemy dalej
Motokracja jest w ciągłym rozwoju. Nie ukrywamy, nad czym pracujemy - bo wolimy, żebyś miał realne oczekiwania niż marketingowe obietnice.
W planach
- Statystyki wyświetleń i kliknięć
- Kalkulator wyceny auta
- Historia pojazdu z CEPiK
- Wsparcie dla motocykli
- Integracja z bazami OC/AC
Masz pomysł na funkcję, której brakuje? Napisz do nas →
Z Motokracją można rozmawiać
Nie mamy bota, nie mamy „tier 1 support". Piszesz na maila i dostajesz odpowiedź od człowieka, który zna kod tej strony. Zgłoś błąd, zaproponuj funkcję, zapytaj o cokolwiek - odpiszemy.
Napisz do nasDowiedz się więcej
Chcesz wiedzieć, jak to działa od strony produktu, ile kosztuje, jak sprzedać - zacznij tutaj.
Sprawdź czy Motokracja jest dla Ciebie
Wypełnienie kreatora nie zobowiązuje do niczego. Zobacz, jak wygląda Twoje ogłoszenie - jeśli Ci się spodoba, opublikujesz je. Jeśli nie, zamkniesz kartę. Bez ściemy.